sobota, 31 sierpnia 2013

Wieczorowy makijaż.

Dzisiaj wrzucam makijaż oka, który gościł u mnie wczoraj wieczorem. Nie wrzucam zdjęcia całej twarzy, bo wyszły niezwykle smutno i ponuro, zresztą taki był wczoraj mój humor i dziwię się, że udało mi się zakryć moje popuchnięte, opłakane oczy.  W pewnym sensie jestem z siebie w kwestii makijażowej dumna. Póki co nic nie wiem, wszystko okaże się w przyszłym tygodniu, mimo to jestem hmm, zrozpaczona ? Jeszcze JA, płaczka numer 1. ! Wczoraj i dzisiaj spędziłam bardzo miło dzień, jednak nie obeszło się bez tych nieszczęsnych łez. Walczę z sobą i muszę być twarda, coby nie było, każdy kij ma dwa końce i ta sytuacja nawet jak wejdzie w życie to powinna wnieść oprócz smutków dużo korzyści. Ale dobra, jeszcze nie będę się nad tym rozpisywać jak nic nie jest pewne.


Może nie do końca widać, ale makijaż jest granatowo-złoty z domieszką bieli (jako rozświetlacz) i beżu (na środku powieki). Do tego przy zewnętrznej stronie dokleiłam sobie kępki.

Do makijażu użyłam:
Paletki Sleek Oh so special: glitz i noir
Essence quattro: biel i beż
Pigmenty: złoty i granatowy z allegro
Baza pod cienie Essence
Eyeliner w żelu od Essence
Czarna kredka do oczu Hean
Tusz: Maybelline the colosal volum' express (smoky eyes) i Wibo growing lashes
Brwi: ciemny, matowy cień z paletki quattro od Essence
Kępki NN

Już jutro wyzwania, jak mnie nerwy będą trzymać tak dalej to wyzwanie /fit/ pójdzie lepiej niż myślę..:(

piątek, 30 sierpnia 2013

Uzupełniania na wrześniowe akcje!

Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie szykują się dwie akcje (o których już Wam wspominałam). Miałam okazję kupić parę rzeczy a propos tych wyzwań i chcę Wam je pokazać.

Po lewej - stevia cukrowa, na wyzwanie FIT, czyli jakbym miała potrzebę słodkiej herbaty to mam czym ją słodzić i nie zyskać kalorii. Pokrzywa i Jantar to już pewnie włosomaniaczki znają. Od niedzieli zaczynam pić herbatkę i robić wcierki. Dzisiaj zrobię zdjęcie przed, a po miesiącu zobaczymy czy będą jakieś efekty.
A i w tej kwestii do Was pytanie:
Możecie polecić mi jakiś olejek arganowy na końcówki ? Chciałabym, żeby był w pełni naturalny i nie mega drogi. Czekam na jakieś propozycje albo z allegro, albo jakiś sklepów internetowych. 

Wczoraj nie pisałam, ponieważ miałam dzień pechowca, praktyki szły gorzej niż za pierwszym razem i ogólnie wszystko szło nie po mojej myśli. Dzisiaj nie jest lepiej, no ale nie ważne jeszcze nic nie jest pewne więc nie będę panikować. (Może być tak, że za niedługo będę potrzebowała ponad miarę Waszego wsparcia psychicznego, gdyż no szykuje się nowa dla mnie sytuacja. Przy czym tak jak pisałam nie jest to pewne na 100% więc nie będę Wam się tutaj w tej kwestii rozpisywać).

Może uda mi się wrzucić jeszcze dziś recenzję, zobaczymy jak zorganizuję dzisiaj czas, bo jestem nieco rozbita, a wieczorem jadę do TŻ i nie wiem, o której jutro wrócę.

Trzymajcie się ciepło i miłego weekendu!


środa, 28 sierpnia 2013

Imieninowy upominek

Wczoraj wracając z praktyk w autobusie dowiedziałam się, że mam imieniny, z założenia tego nie obchodzę, ale jakie było moje zdziwienie jak po powrocie do domu dostałam imieninowy upominek od mamy ! Co prawda przetestować w pełni wszystkie produkty będę mogła jak pozbędę się żelu, ale i tak się cieszę !

Tak prezentowała się paczuszka (no poza tym, że odżywki były w pudełkach:))

A w niej:

Kokosowy zmywacz do paznokci - kokos wyczuwalny już bez otwierania opakowania !

Olejek nawilżający do skórek i paznokci - już zdążyłam skorzystać - do skórek:)

Ekspresowy utwardzacz płytki paznokcia - ten wypróbuję dopiero po pozbyciu się żeli.

Po wczorajszych praktykach nie miałam siły żeby coś tu napisać. Jutro kolejny dzień tej hm "męczarni"  i mam nadzieję, że ostatni. Trzymajcie kciuki żeby udało się zrobić resztę ankiet !

Od września szykuję dwa wyzwania: czyli chcę robić porównania włosowe (wcielam w życie nowe formy dbania o swoje włosy) i chcę obserwować ich kondycję, a drugie to będzie wyzwanie FIT, chyba będzie to miesięczne wyzwanie, czyli przed i po, ewentualnie później będą co miesięczne kontynuację. Czyli w niedzielę 1.09 spodziewajcie się tych dwóch akcji, co do drugiego wyzwania będziecie mogły też w nim wziąć udział.

Miłego !



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Odmiana na pazurkach !

Wczoraj miałam dodać posta z makijażem, ale zdjęcia nie oddawały tego jak make-up prezentuje się w rzeczywistości i uznałam za bezsens wrzucanie przekłamanych zdjęć:) Do tego ponad 2 godziny spędziłam na piłowaniu paznokci tj żeli. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, a do dyspozycji miałam tylko parę pilników, metalowy i parę papierowych dość gruboziarnistych. I tak nie udało mi się całkowicie spiłować żeli, nieco wyrównałam płytkę żeby różnica między żelem, a naturalną płytką nie rzucała się w oczy. Wróciłam do prostokątnego kształtu, bo pozwala mi on trenować - nawet przy nieco większej długości. Po wczorajszym ciężkim piłowaniu dzisiaj wzięłam się za mani, który za mną od jakiegoś czasu chodzi, zobaczymy jak będzie z trwałością!


 Oczywiście na zdjęciu lewa ręka - prawa wygląda nieco gorzej. Pazurki jeszcze bez topu (na szczęście najpierw zrobiłam foty a potem dałam top, bo się okazało, że czarne kuleczki puszczają farbę - prawa ręka wygląda jeszcze słabiej bo mam smugi, prawą malowałam ostrożniej..



 Znalazłam moim ozdobom nowe domki :D Parę małych pustych pojemniczków i wszystko ma swoje miejsce heh:)

Baza i top - sally hansen maximum growth plus, koral rimmel 60 seconds, czerń wibo express growth.

Dzisiaj powrót do trenioli, jutro misja praktyki czyli całodniowy wypad do Tychów:/ Trzymajcie kciuki żebym wszystko ogarnęła, bo nie wyobrażam sobie tam jeszcze jechać.. No i do końca sierpnia jeszcze "odpoczywam" a od września biorę się do nauki.


niedziela, 25 sierpnia 2013

TAG: 5 nominacja do Liebster Bloga

Witam Was w niedzielne południe :) Z racji, że zostałam nominowana przez J.kocha J.szlocha do Liebster Blog postanowiłam nie zwlekać i wziąć się za pisanie tego posta. Planuję na nim dzisiaj nie poprzestać, bo chcę się pobawić  makijażem. Także do dzieła !

1. Jaka jest Twoim zdaniem, Twoja największa zaleta ? 
Wierność.


2. Co dało Ci prowadzenie bloga ? 
Satysfakcię :P no i poznaję nowe tajniki makijażu, nabywam nowej wiedzy o kosmetykach, póki co same plusy. No i oczywiście nowe znajomości !

3. 3 ulubione marki kosmetyczne
Ziaja, Rimmel, Manhattan

4. 3 najgorsze marki kosmetyczne
Na to pytanie ciężko mi odpowiedzieć - myślę, że są to wszelkiego rodzaju nieprzetestowane NN.

5.  Najlepiej zapamiętane zdarzenie z dzieciństwa ? 
Najlepiej wspominam wychodzenie z koleżankami na dwór i zabawa lalkami w dom :D 

6. Kto jest Twoim wzorem do naśladowania w życiu?
Nie mam jednego konkretnego autorytetu, wiele wzorców czerpię od rodziców.

7. Podkład, z którym się nie rozstajesz ?
Na tąchwilę nie używam podkładów, używam BB od Eveline 6w1 i 8w1.

8. Ulubione perfumy
Do tej pory Escada The Sunset Heat, ale teraz też Mexx Fly High.

9. Kiedy po raz pierwszy się pomalowałaś?
Nie pamiętam ! Tj w drugiej gimnazjum [chyba] były moje początki z makijażem.

10. Czego nie akceptujesz ?
Zdrady.

11. ulubione strony internetowe 
Facebook, allegro, YT, JoeMonster, weheartit, zalukaj, mojewypieki, wizaz i oczywiście blogger.

Ja nie nominuję i pytań nie zadaję bo nie chcę się dublować :D
Tymczasem biorę się za siebie i do wieczora:):*
Miłej niedzieli !



sobota, 24 sierpnia 2013

Zaległe nowości!

Dopiero dzisiaj wrócił do mnie mój Nikon, a co za tym idzie mogę pochwalić się zawartością paczuszki, czyli zakupy z allegro:) Musi być mała przerwa od recenzji. 
Swoją drogą bawiłam się dzisiaj w małego chemika i dość szczegółowo (pierwszy raz) analizowałam składy, więc po tym jak przetestuję jedną z nowości (a właściwie dwie, ale analiza masek jeszcze przede mną) to napiszę recenzję porównawczą. Już Wam powiem, że chodzi o Timotei i Kallos'a ze zdjęcia (szampon)

Odżywka z jedwabiem i szampon z keratyną i proteinami mleka.

 Różne kolory perełek na pazury.

 Ćwieki i cekiny.

Sypkie cienie - pigmenty.


No to na tyle dzisiaj, w najbliższym czasie spróbuję zrobić jakiś fajny makijaż z użyciem tych pigmentów. Za to jak opiłuję moje, żele to pobawię się w jakiś fajny mani.


piątek, 23 sierpnia 2013

Recenzja: Pomadka Eliksir od Wibo

I na mnie przyszła pora, żeby napisać recenzję pomadki, do której przez długi czas podchodziłam z olbrzymim dystansem. Nie wiem skąd się wzięło u mnie takie hmm odrzucenie do tego produktu.. W każdym bądź razie po zakupie wiem jedno - muszę kupić jeszcze parę kolorków :D bo w tej chwili naprawdę uwielbiam tą szminkę. 

Nawilżająca pomadka do ust 01 Wibo
Od producenta:
"Nabłyszczająca formuła pomadki  zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. W kolekcji znajduje się 8 modnych i klasycznych odcieni – wystarczy wybrać jeden z nich dla siebie i czarować pięknym uśmiechem. W palecie kolorów znajdą się odcienie różu, brązu i czerwieni. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo."


 Opakowanie: W tym punkcie znajduje się pierwszy i ostatni minus tej pomadki. Opakowanie dla mnie nieładne, tandetne, napis się zdziera, a sam kolor zewnętrznie nie jest w ogóle atrakcyjny. To właśnie wygląd zewnętrzny mnie odstraszał od zakupu. Do tego zamknięcie mnie męczy, bo jak nie patrzę to czasami nie wskakuje tak jak powinno.
Zapach: Delikatny, niemęczący, na ustach go nie czuć, typowy dla pomadek. Na pewno nie przeszkadza.
Konsystencja: Delikatna, miękka i kremowa, bardzo przyjemnie rozprowadza się tą pomadkę na ustach.
Działanie: Jak najbardziej nawilża, nie podkreśla skórek i usta wyglądają zdrowo i soczyście. Do tego zmywa się równomiernie i jest stosunkowo trwała.

 Opinia: Tak jak już pisałam - na pewno po nią sięgnę. Kolor mnie urzekł, jest śliczna! Na ustach wygląda bardzo dobrze, nie ma problemów z malowaniem, prezentuje się naprawdę bosko. Muszę sięgnąć po inne pozycje tzn. kolory z tej serii. A opakowanie ? No cóż, skoro kryje takie cudo to jestem w stanie je przecierpieć :D
Ocena: 5-/5  minus za opakowanie:P


Na koniec L♥VE
Daffy & Daisy 
czyli TŻ i Ja

Szykuję parę zmian, już nie chodzi o wygląd:P Poza tym jak tylko będę mieć swój aparat to zrobię zdjęcia moich nowości, m.in. do pielęgnacji mojej czupryny, bo wraz z maską biovaxa zaczynam nową - mam nadzieję lepszą pielęgnację swojej czupryny.
Poza tym od poniedziałku planuję zacząć regularne treningi, ogólnie chcę się wziąć porządnie za siebie, bo wakacje są dla mnie czasem rozleniwienia.. Muszę zrobić praktyki i zacząć uczyć się pod kampanię wrześniową. Damy radę :)





czwartek, 22 sierpnia 2013

Recenzja: Antybakteryjny puder w kamieniu Manhattan

Witam Was ! Cieszę się, że cały czas odwiedzacie mojego bloga, musicie mi wybaczyć zwłokę, ale mój TŻ burzy się jak za długo siedzę przed kompem w jego obecności:) W sumie się nie dziwię, bo też tak mam jak u niego jestem. Postaram się wszystko nadrobić jak mi się uda:D

 Antybakteryjny puder w kamieniu Manhattan

Od producenta:
"Puder polecany do cery świecącej, zanieczyszczonej lub mieszanej. Matowi doskonale cerę oraz zapewnia niezawodne długotrwałe pokrycie niedoskonałości skóry bez zatykania porów. Cera wygląda doskonale jak nigdy dotąd. Specjalna formuła skutecznie zwalcza pryszcze oraz zapobiega powstawaniu nowych w długim okresie czasu."


Opakowanie: Poręczne, dość trwałe i solidne. 
Zapach: Delikatny, charakterystyczny dla pudrów, jednak nie jest wyczuwalny na twarzy.
Konsystencja: Twarda, zbita, jednak trochę się osypuję.
Działanie: Ładnie matowi, nie mam co do tego zarzutów, nawet ładnie kryje to czego podkład nie zdołał,  mat utrzymuje się w zależności od sytuacji ok 3-4 godziny. Jednak działania antybakteryjnego nie zauważyłam.

Skład:
Jak zwykle wolę zaznaczyć, że na składnie się nie znam i w tym miejscu mam prośbę do tych z Was, które ogarniają - piszcie w komentarzach to co w składzie jest bardzo dobre, a co nie. Dzięki temu myślę, że się nauczę przynajmniej najważniejszych składników:)

Opinia: Jestem zadowolona z tego pudru, głównie ze względu na dobry mat i krycie (!). Może sięgnę, przy czym mimo wszystko wolę So Clear od Miss Sporty.
Ocena: 4/5 


Monia

wtorek, 20 sierpnia 2013

Recenzja: Krem do rąk, sweet fantasy, kokos od Joanny

Miałam wczoraj napisać, ale byłam jakoś zagoniona :D Dzisiaj wcale nie lepiej. Tak się składa, że mój TŻ teraz u mnie przebywa więc same wiecie, nie wypada siedzieć przed kompem - tyle co rano wstałam wcześniej to Wasze blogi poodwiedzałam:) Swoją drogą zrobiłam wczoraj zakupy na allegro - pochwalę się jak przyjdą :D 

Dzisiejsza recenzja poświęcona jest kremowi do rąk o zapachu kokosowym Joanny


Od producenta:

Opakowanie: Ładne, wygodne, podoba mi się grafika. Prezentuje się dobrze, co za tym idzie m.in wygląd skusił mnie do zakupu.
Zapach: Jak w sklepie powąchałam to całkiem mi się spodobał, łagodny, słodki - mało kokosowy, przy czym postanowiłam dać mu szansę. Gdy posmarowałam nim ręce to czar prysnął - teraz trochę przypomina mi białą czekoladę albo mleko w proszku. Nie jest to smrodek, ale szału nie robi. Zdecydowanie bardziej wolę kokosową wersję od Ziaji...
Konsystencja: W sam raz, nie za gęsty i nie za rzadki.
Działanie: Nawilżenie jako takie jest, ale utrzymuje się przez chwile, dłonie owszem są wygładzone, ale nie jest to długotrwały efekt tylko tak jak w przypadku nawilżenia - zaraz po aplikacji. 


Skład:

Opinia: Na pewno więcej po niego nie sięgnę, lepsza dla mnie jest [sprawdzona] Ziaja. Nie jest tragiczny, ale jak dla mnie nie zachwyca na tyle, żeby kupić go ponownie. Krzywdy nie robi, może jak komuś ten zapach odpowiada to się lepiej sprawdzi :)
Ocena: 3/5 - trójeczka dlatego, że zapach jak dla mnie mało kokosowy i działanie krótkotrwałe.

Miłego ! 
Monia


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Recenzja: Krem do rąk i stóp, głęboko odżywczy, Ziaja

Hej ! Cały dzień próbuję się zmotywować do napisania tego postu, ale coś ciężko mi szło, no nic w końcu jestem ! Dzisiejsza recenzja to będzie bubelek. Jednak dalej uwielbiam Ziaję i nie mam zamiaru rezygnować z ich produktów :) 

Krem do rąk i stóp, głęboko odżywczy, Ziaja


Od producenta:

 Opakowanie: Pomarańczowe, designe typowe dla firmy, wygodne - chociaż nie wiem czy w przypadku kremu, który ma być do rąk i stóp. Przeszkadzało mi to, że dużo zostawało mi pod paznokciami..
Zapach: Ciężko mi go określić. Kojarzy mi się trochę z kremem nivea...
Konsystencja: ...zresztą ma też taką konsystencję jak wyżej wspomniany krem. Tzn. jest jeszcze bardziej gęsty i cięższy, nieco "klejący".
Działanie: Zawiodłam się, nie zapobiega powstawaniu zrogowaceń i nie zmiękcza. Jako takie lekkie działanie uzyskuję jak kremuję stopy na noc i zakładam skarpetki, chociaż w tej kwestii zwykły krem do rąk mam wrażenie działa lepiej (wiem z doświadczenia). 

Skład:
Opinia: Na pewno więcej po niego nie sięgnę. Nie spełnia tego co jest napisane na opakowaniu. Jest baaardzo tłusty i ciężki, pozostawia na stopach filtr, bardzo ciężko się wchłania. Przeszkadza mi ta konsystencja i brak działania. Do rąk tym bardziej go nie używam:) z wiadomych powodów. Zużyć na pewno go zużyję, ale tak dla zasady. 
Ocena: 0/5 ocena taka, a nie inna bo moje kremy do rąk lepiej radzą sobie z moimi stopami niż ten specyfik...

sobota, 17 sierpnia 2013

TAG: Co znajduje się w mojej torebce ?

Już dawno chciałam zrobić tego TAGa, ale jakoś nie umiałam się do tego zebrać. Czyli dzisiaj pokażę Wam co ZAWSZE znajduje się w mojej torebce - czyli niezbędnik. Jasne, w zależności od okazji do wyjścia dodaję do mojej torebki różne rzeczy, ale to co Wam dzisiaj przedstawię pozostaje zawsze niezmienne.


1. Portfel - bardzo lubię te duże, jest w nich miejsce na karty, zdjęcia, papierki i drobniaki. Fakt - przy małej torebce się nie sprawdza, hah dlatego też z takimi nie chodzę ! Ten mam akurat z housa (w panterkę) i przysparza mi nie lada nerwów :P jeżeli któraś z Was miała coś z tej sieciówki to powinna wiedzieć coś o "uciążliwych" zabezpieczeniach. Czyli mówiąc krótko - owy portfel co jakiś czas się namagnesowuje i pikam we wszystkich możliwych bramkach - do póki jakaś życzliwa pani mi tego nie odmagnesuje przy kasie:) (dodam, że torbę na zdjęciu też mam z housa i też pikała:P)
2. Telefon - mam samsunga ch@t, z klawiaturą qwerty, nie potrzebuję dotykowego, bo dla mnie telefon służy tylko do dzwonienia i pisania smsów:) Przy czym smartfona bym chciała tylko ze względu na ułatwione korzystanie z internetu.. A i otwieranie pdf'ów co by mi się akurat na studiach przydało :D Jak nigdy nie nosiłam przywieszek, tak w swoim mam słodką babeczkę, z miłości do nich:) Strasznie lubię to etui, które kupiłam kiedyś w promocji w h&m, nie raz się mnie kumpele pytały skąd je mam bo fajne :D - wcześniej miałam różowe, ale brzydkie, które chcąc nie chcąc zgubiłam..
3. Lusterko - z hello kitty, rzadko z niego korzystam, jednak zawsze muszę je mieć przy sobie..
4. Chusteczki higieniczne - myślę, że nie trzeba tłumaczyć.
5. Klucze - tutaj chyba też nie trzeba nic wyjaśniać:) przy czym bardzo lubię ten breloczek - pamiątka z Irlandii. Co prawda się zepsuł, ale mój TŻ znalazł patent dzięki czemu mogę się cały czas cieszyć tym breloczkiem.
6. Carmex - zawsze pod ręką, utrzymuje moje usta w bardzo dobrej kondycji;) zarówno na ciepłe jak i zimne temperatury !
7. Orbit - koniecznie zielone, koniecznie w tym opakowaniu. Takie małe zboczenie. :)

Dzisiaj znowu TAG, ale szykuję serię recenzji, jestem tydzień bez aparatu, ale porobiłam sobie fotki specjalnie pod kątem bloga.
Nie wiem czy zauważyłyście, ale zmieniłam nieco wystrój bloga, hah ale to jeszcze nie koniec.
I ponawiam pytanie: wiecie jak się pozbyć tej ramki przy wrzuconych zdjęciach ? 

Na koniec zostawiam Was z kamerkową fotką pt:
"Szef kuchni Moń poleca: masz na coś, ale nie wiesz na co ochotę ? placki z cukinii i tzatziki idealne na obiad w sobotę !"


Monia

piątek, 16 sierpnia 2013

Co używam do pielęgnacji włosów ?

Dzisiaj będzie nieco krótszy post dotyczący produktów, których używam do pielęgnacji ciała. Nie jest to recenzja, a po prostu krótki opis.


Od lewej:  Intensywnie regenerująca maseczka Biovax naturalne oleje - użyłam (aż!) 2 razy, ale już widzę różnicę w kondycji włosów, są przede wszystkim bardzo miękkie i nie tak matowe i tępe jak wcześniej, jak będę miała wyrobioną opinię to napiszę obszerną recenzję. A i muszę dodać, że podoba mi się jej zapach.
Jedwab Biosilk - nakładam przede wszystkim na końcówki, włosy wyglądają zdrowiej.
Szampon Timotei intensywny kolor - zły nie jest jednak planuję zakup innego szamponu. Tego zużyłam parę butelek, przy czym planuję zmiany w pielęgnacji mojego włosia.
Odżywka Dove do włosów farbowanych - nawet polubiłam, krzywdy nie robi, myślę że faktycznie nieco chroni kolor (po kąpielach słonecznych kolor mi nie wyblakł). Ale jej też poświęcę osobny post.

Także powoli zaczynam poświęcać większą uwagę na pielęgnację moich włosów. Odżywka biovaxa jest pierwszym krokiem, który podjęłam i jestem bardzo z tego zadowolona. Planuję kupić jakiś konkretny szampon. Mam długie i gęste włosy wiec muszę o nie dbać :) 

Teraz trochę inny temat. Mam w planach zmiany na blogu, przede wszystkim wygląd, a tak to chcę wprowadzić jakiś schemat moich wpisów, szczególnie tych dotyczących recenzji produktów. Na razie jestem na etapie kombinowania z szablonem :D pożyjemy zobaczymy.

P.S
Jak mam "usunąć" tą ramkę wokół zdjęć, które wrzucam do wpisów ?

Miłego !
Monia



czwartek, 15 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie

Spodobała mi się ta zabawa więc postanowiłam zrobić ten TAG. :) Mam nadzieję, że nie zanudzę ! 

1. W przeszłości miałam masę blogów, ale żadnego nie umiałam regularnie prowadzić, co prowadziło do ich zaniedbania, a z czasem usunięcia. Ten blog jak na razie trzyma się dobrze:P
2. Jestem jedynaczką. Za dziecka nie chciałam mieć rodzeństwa, aktualnie jest mi trochę przykro, że jestem sama, aczkolwiek zawsze byłam zdania, że jak rodzeństwo to starsza:P
3. Mam 9-letniego perskiego kota, który zwie się Tomi (inspiracja Tom&Jerry czyli jedna z ulubionych bajek). Wcześniej miałam rybki, dwa chomiki, papużkę nimfę i królika.
4. Mając około 7 lat zaczęłam jeździć konno. W klasie maturalnej zaczęło mi brakować czasu przez co skończyła się regularna jazda. Mimo wszystko cały czas mnie ciągnie do jeździectwa i chcę do tego wrócić.
5. Uwielbiam swoja datę urodzenia. 08.08 to wdzięczna data :P pamiętam swoje huczne świętowanie 16 urodzin, które miały miejsce 08.08.08 <3
6. Przechodziłam przez różne etapy "buntu" w swoim życiu - między innymi ogoliłam głowę na fryzurę "małpkę" - przód grzywka i pejsy reszta głowy jeżyk. Słuchałam punka i obracałam się w towarzystwie skinheadów :D pozytywnie wspominam te czasy.
7. Z tamtego okresu zostało mi to, że jestem patriotką, nawet trochę bardziej nacjonalistką, jednak odkąd mam studia, treningi i chłopaka moja aktywność "pro patriotyczna" się zminimalizowała, lub wręcz zanikła i pozostały ideały "w sercu".
8. W październiku minie 2 lata odkąd regularnie trenuję MMA :) Od tamtego momentu dużo wydarzyło się w moim życiu i jest to jeden z lepszych okresów mojego życia. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, bez których wręcz nie umiem żyć. Już pominę fakt, że w klubie poznałam mojego obecnego chłopaka:) Nigdy nie startowałam w żadnych zawodach, może w następnym sezonie się sprawdzę:P
9. Mam jedyną 100% przyjaciółkę, która jest moją kuzynką - co za tym idzie znamy się od maleńkości i mimo wielu sytuacji, które próbowały nas poróżnić dalej trzymamy się razem.
10. Studiuję socjologię - bo interesuje mnie ta nauka (oprócz kwestii związanych z całą masą nudnych opisów badań socjologicznych). Po obronie licencjata chcę iść na magisterkę - przy czym po skończeniu studiów chcę się przyjąć do policji:P

11. Przez około 7 lat nie jadłam mięsa. Ze wzgląd na zdrowie jadałam ryby. Drobiu i mięsa czerwonego nie ruszałam. Co za tym idzie żadnych produktów z żelatyną albo tłuszczami zwierzęcymi też nie. Kierowałam się wartościami etycznymi. Jestem przeciwniczką niehumanitarnego traktowania zwierząt.
12. Jestem rekordzistką podchodzenia do egzaminu na prawko - zdałam za 9 razem (01.09.2011). Uważam się za dobrego kierowcę, lubię jeździć autem, ale na egzaminach kiedy przyszło wyjechać na miasto zjadał mnie ogromny stres - matura i pisemna i ustna nie powodowały u mnie takich nerwów jak egzamin na prawko.
13. Jestem totalny antymózg matematyczny. Przez końcówkę gimnazjum i przez całe liceum ciągnęłam dzięki korepetycjom.
14. Umiem pływać i to nawet dobrze, ale nigdy nie umiałam nauczyć się skakać na główkę. 
15. Nigdy nie miałam włosów czarnych ani blond. Długo farbowałam na ciemną czekoladę, a później zaczęłam przechodzić w czerwień - dodam, że nie rozjaśniałam włosów - nieco czasu i cierpliwości, a kolor jest taki jak chciałam. Dodam, że naturalne mam hmm ciemny blond/jasny brąz = mysi.
16. Dwa razy miałam krótkie włosy, o pierwszym razie wspominałam w punkcie 6., a drugi raz inspirowałam się krótką fryzurą Rihanny z 2008 roku :D Trochę potem żałowałam, ale odkąd zaczęłam zapuszczać tak zwykłe podcięcie końcówek jest dla mnie tragedią..
17. Na 18 urodziny dostałam od rodziców wymarzoną lustrzankę. Lubię robić zdjęcia, ale nie nazywam się profesjonalistką a pasjonatką. Czasami robię sesję kumpelą, bo to po prostu lubię. Zresztą.. sobie też lubię robić "samostrzały". 
18. Od zawsze lubiłam rysować.. tworzyć! Ale nigdy nie podjęłam żadnych kroków, żeby hmm ulepszyć swoje umiejętności, lub np uczyć się w tym kierunku. Robię postępy, ale nikt mi w tym nie pomagał i nie pomaga. Jak czegoś nie wiem to pytam się wujka google. :)
19. Zawsze chciałam robić tatuaże, ale nie umiałam i nie umiem nazbierać na maszynkę. Pozostaje mi tylko projektowanie wzorów dla znajomych :) 
20. Sama mam dwa tattoo. Pierwsza była kokardka na lewym biodrze, biało czerwona:) pewnie domyślacie się dlaczego (niestety moja skóra odrzuca biały barwnik..). Po roku przyszła pora na różę na łopatce. Czy żałuję któregoś ? W sumie nie, ale nie wiem czy drugi raz zdecydowałabym się na tą różę, może wybrałabym jakiś delikatniejszy i mniejszy wzór na to miejsce.. Z założenia chciałabym jeszcze jakiś tattoo, chociaż nie mam pomysłu, ale ku uciesze moich rodziców mój D. pilnuje mnie żebym tego nie robiła.

21. W liceum zaczęłam palić - wcześniej byłam wielką przeciwniczką papierosów, a tu co się stało ? Sama zaczęłam. Paliłam przez ponad 3 lata. W sumie rzuciłam przez treningi i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Co prawda jeszcze rok temu w wakacje epizodycznie zdarzyło mi się zapalić, jednak całkowicie do nałogu nie wróciłam. W tej chwili jestem "czysta" i znowu stronię od fajek.
22. Kiedyś praktycznie co weekend byłam na jakiejś imprezie, w tej chwili prowadzę bardzo spokojny - sportowy tryb życia. Przy D. się uspokoiłam i wydoroślałam. Czuję się z tym naprawdę dużo lepiej. Przynajmniej nie marnuję tyle kasy na używki co kiedyś.
23. Jestem dużym zazdrośnikiem.
24. Bywam pyskata, bezczelna i wredna. Można by rzec, że czasami mam niewyparzony język.
25. W sytuacjach nerwowych często wybucham płaczem. Płacz jest u mnie reakcją na duży stres. 
26. Ale też jestem wrażliwcem, filmy nawet bajki i wzruszające sceny powodują u mnie płacz. Nie wspomnę o filmach, które dotyczą krzywdzenia zwierząt..
27. Nie lubię dzieci, tzn. może inaczej - niańka była by ze mnie marna. Ale w przyszłości chcę zostać matką :)
28. W tej chwili najważniejsze jest dla mnie skończenie szkoły, potem znalezienie pracy i dopiero w tym momencie mogę zakładać rodzinę. Chcę zapewnić swojej rodzinie stabilność i dobry byt. 
29. Bywam egoistką, może przez to, że jestem jedynaczką. Ale w dużym stopniu udało mi się wyzbyć egoizmu.
30. Nie lubię niedopowiedzeń. Jestem kobietą i muszę mieć wszystko na tacy. W przeciwnym wypadku w mojej głowie rodzą się niestworzone scenariusze.
31. Nienawidzę zdrady. Nie toleruję tego. 
32. Lubię czytać książki. Moim ulubionym wydawnictwem jest Fabryka Słów. A tak to sięgam po kryminały, komedie/parodie.
33. Lubię angielski. Może jeszcze nie umiem biegle się nim posługiwać, ale w jakimś stopniu do tego dążę. Nie mam blokady żeby się posługiwać językiem angielskim. Niemieckiego uczę się od podstawówki, a prawie nic z niego nie umiem, nie lubię go i mam blokadę. Chcę nauczyć się hiszpańskiego.
34. Zwiedziłam całkiem sporo krajów przy czym moim marzeniem jest Hiszpania, Portugalia i Zjednoczone Emiraty Arabskie ! :D
35. Kocham szpilki. Od niedawna spinam się w sobie i zaczynam coraz częściej w nich chodzić - zresztą moja kolekcja się w dosyć szybkim tempie powiększa. Chodzić umiem, kwestia przyzwyczajenia stopy i wyzbycia się "bólu" :)
36. Raz miałam gips. Skręciłam kostkę idąc na trening. Schodziłam z chodnika i podwinęła mi się noga, niestety szyna na 3 tygodnie. Już pominę fakt, że miałam wtedy moją pierwszą zimową sesję..
37. Uwielbiam gotować. Mam to chyba po rodzicach. Lubię sięgać po nowe egzotyczne smaki i próbować kuchni świata.
38. Jak już mowa o gotowaniu to muszę napisać, że piec też kocham. Szczególnie dla kogoś.
39. Jestem uzależniona od słodyczy -,- niestety...
40. Piję dużo wody mineralnej - koniecznie niegazowanej.

41. Uwielbiam zieloną herbatę. Piję minimum raz dziennie. Czerwoną też bardzo lubię. Już nawet nie chodzi o ich właściwości "odchudzające" a o walory smakowe:)
42. Kiedyś piłam dużo kawy. Minimum 2 razy dziennie. Do tego czarna, duża i bez cukru. Aktualnie kawę wypiję, ale to np do deseru. 
43. Chciałabym mieć psa, ale to tylko wtedy gdy miałabym dom, w mieszkaniu nie. Wymarzony to nowofunland, doberman lub buldog amerykański.
44. Kiedyś miałam dużo kolczyków. Jeden z najdziwniejszych to był septum (w przegrodzie nosowej), który de fakto bardzo lubiłam. Miałam przez niego problemy w liceum..;]
45. Lubię wszelkiego rodzaju naszyjniki, bransoletki, kolczyki - ogólnie dodatki. Zawsze ich mało. Jak przychodzi co do czego to nie umiem się zdecydować co ubrać:D
46. Zawsze muszę mieć przy sobie gumy do żucia, od co takie zboczenie :D i zawsze są to zielone orbitki w opakowaniu x25 lub większe.
47. Nie lubię koloru zielonego.
48. Marzy mi się posiadanie w pokoju dużej szafy i toaletki <3
49. Przed jakimkolwiek dłuższym niż jeden dzień wyjazdem sporządzam listę rzeczy, które mam ze sobą zabrać. 
50. Nie mam lęku wysokości, jednak mam lęk "katastroficzny" nie wiem jak to się nazywa, w każdym bądź razie boję się, że np coś się zepsuje a to zaważy na moim życiu itp. No i niesamowicie boje się pająków...

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam ! Bo tak na to patrzę to sporo mi tego wyszło. Ale nie umiałam krócej :P A zdjęcia z ostatniej sesji z kumpelą. Tzn ja jako fotograf, a moje fotki to bardziej efekt uboczny ;) Miłego dnia !
Monia